2001

MANIFEST #1

Każdy ekran jest ekranem fantazji. Komunikacja odbywa się między człowiekiem a jego treściami psychicznymi a nie między człowiekiem i komputerem, czy między ludźmi. Dla tego kontakt z osobą poprzez np. komunikatory tekstowe wydawać nam się może niekiedy głębszy niż komunikacja bezpośrednia, gdyż w istocie rozmawiamy ze sobą.

Tak też każdy obraz jest obrazem wewnętrznym.

Tekst operuje na świecie pierwotnie rozbitym jak w kabale na znaki, symbole tworzące świat jaźni. W przypadku obrazu mamy do czynienia z wejrzeniem odwróconym, w głąb własnej psychiki. W głębiny własnego umysłu.

Kino jest snem, jaskinią platońską, ale jest snem konstruowanym, który nie posiada osobowego rdzenia (autora wypowiedzi artystycznej – przyp. Brzeziński 2010).

Znacznie bardziej refleksyjne jest wideo. Pomaga ono (autorowi – przyp. Brzeziński 2010) w porządkowaniu widzialnych i słyszalnych cząstek rzeczywistości, umożliwia układanie ich w model narracyjny, nie opierający się jednak na kodzie słów i scenariuszu. Jest to właśnie wideotożsamość. Wideotożsamość wynika z „logiki” obrazów, jest sposobem komunikacji bardzo silnego sygnału opartego o terror widzialnego i wpływa bez pytania o naszą wolę w całość tego co nazywamy jaźnią.

Jednocześnie komputer daje nam możliwość konfrontowania szumów, sprzężeń zwrotnych i artefaktów obrazu z doświadczeniami zmysłowymi, wizji zamkniętych oczu z treściami kultury i indywidualnym doświadczeniem.

Wideo jest więc retortą w której dokonuje się proces przemiany alchemicznej. Wlewamy wideo-pamięć, która różna jest od naszej pamięci i układamy, przetwarzamy w dzieło które ma w sobie zawierać błysk doskonałości, błysk złota, sztuki, czegoś ponad-jednostkowego. Opowieść o nas, nasz własny mit.

Wideo jest więc narzędziem indywiduacji, medytacji i poszukiwania rdzenia własnej tożsamości. Wideo-tożsamość powstaje w oparciu o mechanizmy montażu – komputer jako model umysłu ludzkiego. W komputerze obrazy odrywają się od kontinuum nazywającego je przypadkami, rzeczami powszednimi nad którymi zbędna jest refleksja. Wideo daje im duszę – naszą duszę wpojoną mocą naszego spojrzenia usankcjonowanego intencją autora. Zwykłe obrazy stają się ready made i prowadzą nas w opowieść.

Wideo poprzez odwrócone spojrzenie na ciało pozwala nam snuć refleksję na temat ciała wpisującego się w kontekst, stanowiącego część czasoprzestrzeni.

Strona główna
×