MADERA – Na tropie kryminału
Kiedy koła samolotu dotknęły pasa startowego, wiedzieliśmy jedno: nie przybyliśmy tu po to, by leżeć przy basenie. Nasza podróż zaczęła się od ucieczki – ucieczki nie tylko od polskiej zimy ale też od utartych szlaków i turystycznego zgiełku, prosto w objęcia obłędnej natury i wyspy, która ma dwa oblicza. To, które znacie z kolorowych folderów, i to drugie – surowe, autentyczne, czasem trudne, ale nieskończenie bardziej fascynujące.
Ruszyliśmy w głąb Machico, gdzie sielski krajobraz zderza się z twardą rzeczywistością rynku nieruchomości. Chcieliśmy zrozumieć, jak żyje się w raju, który powoli staje się towarem luksusowym, i jak ogień – niszczycielski żywioł – paradoksalnie otwiera nowe możliwości dla deweloperów, zmieniając mapę wyspy na naszych oczach. To nie była tylko obserwacja; to było zanurzenie się w tkankę społeczną, podsłuchiwanie miasta i szukanie tętna w betonie i zieleni.
Tamron 28–200mm – zoom na pełnej „do wszystkiego” na Sony
Tamron 28–200 mm na FF działający oczywiście na APSC z mnożnikiem 1.5: jedno szkło, które przykrywa większość realistycznych potrzeb. Używałem go wtedy, gdy ZV‑E10 ma pełnić rolę „aparatu uzupełniającego”: głównym zastosowaniem było video i docelowo miał być narzędziem pod ZV-e1 którego ostatecznie nie kupiłem bo zdecydowałem się na Lumixa s5 II. Łapał trochę miasta, trochę detalu, trochę ludzi z daleka.