Zasoby ludzkie, Czarne Fabryki, Kryptowaluty, Dochód Gwarantowany

Dochód gwarantowany i „czarne fabryki” tworzą dziś wspólny horyzont sporów o przyszłość pracy: z jednej strony mamy wizję gospodarki, w której wartości wytwarzają w pełni zautomatyzowane zakłady, z drugiej – pytanie, jak zabezpieczyć ludzi, kiedy praca przestaje być głównym źródłem dochodu i sensu życia. Moje własne rozkminy w „Znośnie” – o człowieku jako surowcu, idei czarnych fabryk i konieczności dochodu gwarantowanego jako niezbywalnego prawa – wchodzą tu w rezonans z globalnym sporem o to, czy automatyzacja ma nas wyzwolić, czy po prostu uczynić zbędnymi.​ Człowiek jako surowiec, miasto jako rafineria W jednym z odcinków opisuję Polskę jako kraj, który przestawił się z wielkich fabryk na usługi, gastronomię, kulturę i drobne biznesy, a podstawowym „surowcem naturalnym” stał się człowiek – jego czas, kompetencje i zdolność do bycia wynajmowanym przez globalne korporacje z centrów outsourcingu w Łodzi czy innych miast. Porównuję ten proces do rafinerii: nie sprzedajemy „gołej ropy” w postaci nieukształtowanego człowieka, tylko produkt przetworzony przez system edukacji, uczelnie, kursy i korporacyjne „szkoły przetrwania”, który staje się eksportowym towarem polskiej gospodarki.​ Zwracam uwagę, że ten model ma swoją ciemną stronę: Polska wchodziła w globalizację jako tanie zaplecze, ale wraz ze wzrostem kosztów pracy staje się „za droga” dla firm, które bez

Ta zawartość jest dostępna tylko dla członków serwisu. Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, zaloguj się. Nowi użytkownicy mogą zarejestrować się poniżej.

Existing Users Log In
   
New User Registration
*Required field
×